Nieproszeni goście

Pamiętacie skrzynię ogrodową jaką zrobiłem jakiś czas temu?  Jeśli nie zerknij – tu.

Trzymałem ją w garażu, a do skrzyni włożyłem trzy worki ziemi, worek trawy, brykiet do grilla i kilka gratów, wszystko poukładane. Przez pewien czas nie otwierałem jej, bo zwyczajnie nie było potrzeby.

W zeszłym tygodniu coś z niej potrzebowałem… otworzyłem… i moim oczom ukazał się obraz zgoła inny niż go pozostawiłem. Wnętrze skrzyni wysłane było ziemią, i wszędzie rozsiane ziarna trawy i brykiet – taki klimat runa leśnego 🙂 Odsuwam rozszarpane worki z trawą i widzę uciekającą mysz.

Już wcześniej wydawało mi się, że coś musi być na rzeczy ponieważ dostrzegałem maleńkie gówienka świadczące o małym gościu.

Zaczynam sprzątać po niej bałagan, wyciągam kolejne rzeczy i na dnie odnalazłem gniazdo utkane z jutowej liny, której użyłem do zrobienia skrzyni. W środku gniazda odnalazłem 4 małe myszki. Nie uciekały, więc delikatnie przełożyłem je do słoika. Skrzynie posprzątałem, i wyniosłem na ogródek, aby myszy więcej nie wracały do garażu.

Do skrzyni włożyłem odnalezione myszy. Nie wiem czy sobie poradzą, na początek dałem im kromkę chleba, słoik z kawałkiem szmatki. I mam nadzieję, że w pobliżu nie ma kota 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *