Dębowy stolik na nogach hairpin

Dwa lata temu zakochałem się tworzywie jakim jest drewno. Daje ono nieskończone możliwości tworzenia, wydobywania kształtów, emocji o czym świadczą od wieków dzieła w postaciach rzeźb, mebli, architektury czy techniki. Drewno jest materiałem ponadczasowym i uniwersalnym, nigdy nie wyjdzie z mody, a w raz z wiekiem staje się szlachetniejsze. Dlatego też ten surowiec jest dość drogi i wypierany przez tańsze zamienniki w postaci sklejki i paździerzy pokrywanych okleinami imitującymi rysunek drewna.

W dzisiejszej pracy skupimy się na starym, dobrze wysuszonym kawałku dębiny. Dąb zaliczany jest do twardych drzew liściastych, ma długi okres wzrostu i żyje nawet 1000 lat. Cechuje go szlachetność, piękne usłojenie  i niepowtarzalny rysunek – jednak ma swoją wadę – jest kruchy i łatwo pęka. Za chwilę stawię mu czoła, i zobaczycie jaki będzie tego efekt.

Do dzieła !

Mój kawałek deski ma 150cm długości i ok. 40 szerokości. Jest bardzo nierówny i powyginany. Wybieram z jego powierzchni fragmenty, które niebawem przerodzą się w niepowtarzalny stolik.

Piłą przycinam deskę na zamierzone fragmenty, ale z zapasem ok 2cm z każdej strony.

Tak wyglądają wybrane przeze mnie fragmenty dębu, jeszcze nie heblowane i bardzo krzywe.

Czas na struganie.   Nie chodzi mi tylko o samo wystruganie drewna, ale również zniwelowanie jego zakrzywienia. Strugiem elektrycznym idzie to płynnie.

Na wyrównanych kawałkach blatu przygotowuję wpust na krawędziach, który robię zagłębiarką, a następnie dłutuję. Po to by dwa kawałki blatu nachodziły na siebie by zwiększyć powierzchnię klejenia.

Nie byłem przekonany czy stolik będzie wystarczająco wytrzymały tylko na kleju, postanowiłem jeszcze zakołkować oba blaty – moim eksperymentalnym sposobem 🙂 Złączne blaty nawierciłem w 11 miejscach w odległościach co 5cm, tak aby wiertło przeszło przez wpust w obu blatach na raz. A następnie połączyłem blaty na kleju i ciasno zakołkowałem.

Odcinam nadmiar kołków i wkładam blat w zaciski ma 2 dni.

Powierzchnie blatów w dalszym ciągu są nierówne i jest wyraźny uskok pomiędzy jednym kawałkiem deski a drugim. Te różnice poziomów niweluję strugiem – oczywiście z obu stron blatu. Po struganiu blat jest równy. Dłutem czyszczę i wyrównuję wżery i pęknięcia w dębie. Pilarką obcinam nadmiar blatu, aby krawędzi były równe.

Całość porządnie szlifuję papierem o gramaturze 120, a później 180, później czyszczę z pyłu.

Wreszcie można lakierować. To znowu proces, który trwa wiele dni z uwagi na wysychanie kolejnych warstw. Używam bezbarwnego lakieru do drewna, który nanoszę delikatnie pędzlem. Po 2 dniach, szlifuję poprzednią warstwę papierem o gramaturze 240 i pokrywam następną warstwą lakieru. Znowu czekam ok. 2 dni. Szlifuję papierem o gramaturze 320. I nakładam ostatnią warstwę lakieru tym razem natryskowo sprayem – ten lakier wysycha już tylko 2h. Następnie bardzo delikatnie matuję powierzchnię papierem 600. Tym oto sposobem wykonałem dopiero jedną powierzchnię blatu. Teraz to samo muszę zrobić na rewersie.

Międzyczasie zamawiam od swojego ulubionego ślusarza zestaw 4 nóg hairpin – jego wyroby znajdziecie tutaj.

Nogi oczywiście na zamówienie o wysokości 41cm, pod delikatnym kątem, z podkładkami do przyklejenia filcu, lakierowane na czarny mat.

…mija kilka dni… Nogi odebrałem osobiście w pewną piękną niedzielę – pojechałem do niego motocyklem…

…ledwo zsiadłem z motocykla, i zabrałem się do ich montowania. FINISZ!! 

 

A tak się prezentuje stolik: 

   

Podsumowanie:

Tym razem coś trudnego i nowego dla mnie. Na początku uczyłem się obróbki dębu robiąc deski do krojenia. Teraz bardziej ambitnie podszedłem do projektu tworząc stolik kawowy w stylu loftowym. Dąb jest wymagającym materiałem i należy z nim postępować bardzo delikatnie. Jest kapryśny, niezmiernie łatwo pęka i odpryskuje, co może zniweczyć naszą pracę. Ma to jednak swój urok, ponieważ wszystkie pęknięcia, i wżery okiełznane nieco przez papier ścierny i dłuto nadają mu szlachetności i rustykalnego szyku pasującego zarówno do wnętrza nowoczesnego, industrialnego jak i zupełnie klasycznego. Smukła, czarna stal idealnie komponuje się z blatem tworząc złudzenie wizualnej nieprzyzwoitej lekkości, mimo zastosowania masywnego tworzywa.

Koszty:
dębowa tarcica – za darmo od znajomego z tartaku
nogi hairpin – 110zł
1 metr kołka o średnicy 10mm – 2zł
odrobina kleju – 0zł
Kilka wkrętów 2cm – 0zł
SUMA 114zł

2 komentarze “
Dębowy stolik na nogach hairpin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *