Remont: Garderoba

Podczas budowania domu popełniamy wiele błędów, które dopiero w czasie mieszkania wychodzą i utrudniają nam życie. Dziś chciałbym się skupić na jednym z nich.

Tak wyglądała garderoba w sypialni tuż po wybudowaniu.

Hmmm. na pierwszy rzut oka wszystko OK – otóż nie. Drzwi na środku i o tej szerokości (120cm) absolutnie są nie do przyjęcia w tak małym pomieszczeniu. Zabierały cenną przestrzeń, gdzie można zrobić półki, a w sypialni pod ścianą można postawić np. konsolkę, komodę etc…

Mój plan na rozwiązanie tego błędu był jeden: wyciąć nowe drzwi tuż przy ścianie koło drzwi i zamaskować stary otwór.

Robię plan przedsięwzięcia i wyliczam ilość potrzebnych materiałów, na liście zakupów znajdują się:

  • stalowe profile
  • płyty gipsowo-kartonowe
  • wkręty go gips-kartonu

Opróżniam garderobę ze wszystkich mebli i ubrań. Rozbieram panele.

Na ścianie nanoszę ołówkiem linię cięcia nowego otworu na drzwi. Ściana na szczęście jest gipsowo-kartonowa, więc pójdzie łatwo.

W domu cały czas mieszkamy, więc chcę uniknąć kurzu i bałaganu. Tnę ścianę wg narysowanej wcześniej linii – uwaga brzeszczotem 🙂 powoli, dokładnie do celu i bez bałaganu. Po 30 minutach nowe drzwi wycięte. Szlifierką poszło by szybciej, ale w powietrzu unosiłyby się tumany kurzu.

Niepotrzebne profile konstrukcyjne obcinam szlifierką kątową.

Teraz czas na stawianie ścianki. Buduję stelaż z profili. Wkręcam go w istniejącą ściankę i podłogę.

Do niego przykręcam płyty GK.

Płyty szpachluję gipsem, aby połączenia między elementami były niewidoczne. Szpachluję i szlifuję, i tak 3 razy zanim byłem zadowolony z efektu i gładkości ściany. Na koniec ścianę maluję i układam panele.

Na tym kończę pierwszą fazę przemiany.

Podsumowanie:
Dzisiejsze zadanie nie należało do przyjemnych. Nie lubię prac związanych z budowlanką, ponieważ – co nie ulega wątpliwości – coś się pobrudzi, będzie kurz i tona śmieci. W kilka godzin udało się uporać z zadaniem. Nie obeszło się niestety bez strat materialnych. Podczas próby załadunku płyt GK rozbiłem przednią szybę w samochodzie k!@#$ mać!  Mimo kontuzji samochodu ściana stoi jest równo. Można się przyczepić kilku nierówności podczas szpachlowania, ale … wyjątkowo staram się tego detalu nie zauważać. Budowlanka nie jest moją mocną stroną, fachowiec na pewno zrobi lepiej… ale kiedy on przyjdzie… kiedy skończy rozpoczętą pracę… tego nigdy nie wiadomo – dlatego wolałem zrobić SAM 🙂

Koszty: 
Dwie płyty GK ok. 30zł
Profile ok. 30zł
Wkręty 5zł
5KG gipsu 15zł
Nowa szyba do samochodu 420zł

SUMA 500zł – uwaga koszty remontu można pomniejszyć do kwoty 80zł – jeśli nie rozbijecie szyby !!

 

W następnej części zajmiemy się znacznie przyjemniejszym zajęciem – pokażę Wam jak zrobić prostą ościeżnice na otwór drzwiowy, który właśnie przygotowałem.

 

Zapraszam do moich wcześniejszych wpisów !

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *